Polski
recenzje
Mafia: Definitive Edition

Mafia: Definitive Edition

Hangar 13 powraca z kolejnym klasykiem stworzonym od podstaw z myślą o współczesnych odbiorcach.

Oglądasz

Preview 10s
Next 10s
Reklamy

Hangar 13 przez ostatnie lata nie miał się za dobrze. Jasne, Mafia III sprzedała się w milionach kopii, ale nie spotkała się z powszechnym uznaniem, na które deweloper miał nadzieję. Później, jeśli wierzyć Jasonowi Schreierowi, firma pracowała nad kilkoma projektami, które jednak zostały odrzucone, a morale było dość niskie. Nie pomogło również przeciętne rewydanie Mafii II, którego średnia ocena w sieci Gamereactora wynosi 6,7/10.

Mówiąc wprost, Hangar 13 potrzebuje solidnego kopa, a kompletny remake oryginalnej Mafii nie wydawałby się złym miejscem do rozpoczęcia. W końcu to właśnie pierwsza odsłona serii została okrzyknięta tą najlepszą. Pierwowzór chwalono za interesujące podejście do wolności gracza i duży nacisk na realizm, co przynajmniej jak na tamte czasy było dość innowacyjne. Tak więc powrót tej gry, który przypomniałby nam wszystkim, do czego jest zdolna seria, wydawałby się korzystny dla wszystkich, prawda?

Cóż, miejmy to za sobą: nieprawda. Hangar 13 po raz kolejny zmarnował potencjał marki. Nie oznacza to jednak, że gra jest zła, wręcz przeciwnie. Ale zanim zagłębimy się w szczegóły, podsumujmy, co nowego oferuje remake.

Główne założenia rozgrywki pozostają takie same. Misje, ich kolejność, podstawowe mechaniki i związek między otwartym światem a liniową strukturą misji nie różnią się zbytnio od oryginału. Pod wieloma względami to nadal po prostu stara Mafia, nie można porównać tej gry z takim Final Fantasy VII: Remake, który pozwolił sobie na wiele zmian względem materiału źródłowego.

Mafia: Definitive EditionMafia: Definitive Edition

Oczywiście nie wszystko jest takie samo jak wcześniej. To nadal remake, nie remaster. Przede wszystkim gra została zbudowana od podstaw na silniku Illusion Engine, na którym działała również Mafia III. Trzecia odsłona serii miała dużo problemów technicznych, a silnik nie oferuje zapierającej dech w piersiach grafiki, dlatego też remake w rezultacie nadal nie wygląda jak gra z 2020 roku i nie zachwyca wykonaniem.

Od nowa nagrano również dialogi postaci, a cała nowa obsada brała udział w sesjach motion-capture. Oryginalna ścieżka dźwiękowa także doczekała się odświeżenia i brzmi bardziej imponująco niż wcześniej. Większość pracy poświęcono jednak na przeprojektowanie miasta Lost Heaven. Proces polegał na szczegółowym badaniu dużych amerykańskich miast z lat 20. i 30. ubiegłego wieku, dzięki czemu dzielnice są znacznie bardziej wyraziste, a architektura odzwierciedla te różnice.

Nowe głosy, nowe sceny, nowe miasto, nowa grafika i fizyka - nieźle, co? A jednak już po kilku chwilach spędzonych z grą nie dziwi, dlaczego grę nazwano Mafia: Definitive Edition, a nie na przykład Mafia: Remake.

Mafia: Definitive Edition

Jak się w to gra? Cóż, w porządku, bez wątpienia remake radzi sobie z trudnym zadaniem uchwycenia ducha oryginału i przeniesienia go w nowe czasy. Oferuje dokładnie to, co powinien zrobić solidny remake, ale nie jest pozbawiony poważnych problemów, a niektóre z nich są... cóż, bardzo poważne.

Po pierwsze, nie da się ożenić silnika Mafii III z oryginalną Mafią. Tommy Angelo porusza się niezgrabnie, zwłaszcza w ciasnych miejscach, a sterowanie jest nieprecyzyjne. Choć nie każdemu zależy na poziomie realistycznych ruchów postaci jak w Red Dead Redemption 2, to właśnie tego zdecydowanie brakuje definitywnej edycji Mafii. Odbiorca nigdy nie poczuje, że staje się Tommym, po prostu pcha do przodu cyfrowy awatar, a szkoda.

Co więcej, i jest to mój największy problem z grą, Hangar tak bardzo skupił się na wizualnej stronie miasta Lost Heaven, że zapomniał wypełnić je zawartością. Tak, zdaję sobie sprawę, że oryginał nie miał otwartego świata, a raczej trójwymiarowe płótno, jeśli można tak to określić, które ożywiło liniową historię i strukturę misji. Podobnie jak L.A. Noire, a także Mafia II, gra jest raczej liniową opowieścią. Jako gracz jednak nieustannie odczuwamy chęć dalszego eksplorowania miasta, a gra nigdy nie daje ku temu powodu. Może akurat w tej kwestii warto byłoby odejść od pierwotnej wizji. Niekoniecznie po to, aby wypełnić produkcję zapychaczami, ale po to, żeby nieco ożywić Lost Heaven. W grze nie posiadamy pieniędzy, więc zatankowanie samochodu lub zatrzymanie przez policję nic nas nie kosztuje. Połączenie ze światem przedstawionym jest tak nikłe, że brakuje nam motywacji do podążania inną drogą niż ta, którą prowadzi nas gra.

Mafia: Definitive Edition

Na szczęście Mafia: Definitive Edition to nadal solidna produkcja, jeśli zapomnimy o zmarnowanym potencjale otwartego świata i potraktujemy grę jako w pełni liniowe doświadczenie. Mimo że strzelaniny, pościgi samochodowe i długie przejazdy między miejscami docelowymi nie są zbyt innowacyjne, wszystko to działa, a każda misja wydaje się świeża. Istnieją pewne ograniczenia, na przykład w grze jest zaledwie dziesięć różnych broni, z czego poza karabinem, pistoletem i strzelbą tak naprawdę nie potrzeba nam nic więcej. Poleciłbym jednak grę na klasycznym poziomie trudności, który zwiększa poziom inteligencji przeciwników i ukrywa wrogów na minimapie. Potęguje to wrażenia i przynajmniej chroni policję przed bezrobociem. Spersonalizować i dostosować możemy prawie wszystkie aspekty rozgrywki, od poziomu inteligencji oponentów po ręczną skrzynię biegów.

Przechodząc od misji do misji na klasycznym poziomie trudności, gra sprawia wrażenie całkiem niezłej przygodówki akcji i chociaż opowiadana przez nią historia nie jest wyjątkowa i nigdy nie była, nadal jest opowiadana w skuteczny sposób. Dzięki przyzwoitej grafice, dobrej grze aktorskiej i naprawdę doskonałej ścieżce dźwiękowej powoli nawiązujemy więź z napotkanymi postaciami. Co więcej, same misje są tak widowiskowe, że potrafią zapewnić masę frajdy.

Mafia: Definitive Edition

Poza tym wiele dobrego można także powiedzieć o modelu jazdy. Hangar 13 zdołał utrzymać wagę i toporność pojazdów z tego okresu, jednocześnie nie przytłaczając odbiorcy. Jednak to wciąż prowadzi nas do największej bolączki gry: po co zjeżdżać z głównej drogi i eksplorować miasto, skoro nie ma w nim nic interesującego?

Jeśli oczekiwaliście czegoś więcej, jeśli liczyliście na Mafię 2.0 - odtworzone i unowocześnione wydanie wszystkiego, co sprawiło, że oryginał zasłużył na miano kultowego - będziecie rozczarowani. Mafia: Definitive Edition to stosunkowo proste odświeżenie, zbudowane z nowych zasobów i na nowym silniku, ale niewiele więcej. Naprawdę chciałem, żeby remake zaoferował mi coś ponad to, ale niestety nie oferuje. Szkoda mi dewelopera, który wciąż desperacko potrzebuje wygranej, ale najwyraźniej musi jeszcze poczekać na swój wielki sukces.

Oglądasz

Preview 10s
Next 10s
Reklamy
07 Gamereactor Polska
7 / 10
+
Świetne misje; dobra historia; wspaniała ścieżka dźwiękowa; solidna fizyka samochodów; nowy wygląd miasta.
-
Pusty i nudny świat; nieintuicyjne sterowanie; błędy techniczne.
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju

Powiązane teksty



Wczytywanie następnej zawartości


Cookie

Gamereactor korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość przeglądania naszej strony internetowej. Jeśli kontynuujesz, założymy, że jesteś zadowolony z naszych zasad dotyczących plików cookie.